Pielęgnacja

Domowe sposoby na suche i zniszczone włosy. Co naprawdę działa

Internet jest pełen cudownych receptur na zniszczone włosy. Część z nich działa, część jest nieszkodliwą stratą czasu, a kilka potrafi zaszkodzić. Porządkujemy to z perspektywy salonu, który na co dzień pracuje z włosami po rozjaśnianiu i zabiegach chemicznych.

Zdrowe, wystylizowane włosy po wizycie w salonie Selene

Na początek jedna rzecz, którą warto wiedzieć: włos jest martwą strukturą. Raz uszkodzonej łuski nie da się trwale „wyleczyć" żadnym kosmetykiem. Domowa pielęgnacja może natomiast uzupełniać ubytki, domykać łuskę, nawilżać i zapobiegać dalszym zniszczeniom, a to w zupełności wystarcza, żeby włosy wyglądały i zachowywały się jak zdrowe.

Skuteczna pielęgnacja opiera się na trzech grupach składników: emolientach (oleje, masła), humektantach (nawilżacze, np. gliceryna, aloes) i proteinach (keratyna, proteiny pszenicy czy jedwabiu). Zniszczone włosy potrzebują wszystkich trzech, w rozsądnych proporcjach.

Co działa: sprawdzone metody

Olejowanie włosów to najlepiej udokumentowany domowy zabieg. Olej kokosowy ma zdolność wnikania w głąb włosa i ograniczania utraty protein podczas mycia. Nakłada się go na długości przed myciem, na przykład na godzinę, a potem zmywa szamponem. Włosom wysokoporowatym, czyli mocno zniszczonym, służą też cięższe oleje, jak rycynowy w mieszankach czy masło shea na końcówki.

Druga rzecz, która realnie działa, to obniżenie temperatury stylizacji. Suszenie chłodniejszym nadmuchem z większej odległości i ograniczenie prostownicy do okazji, a nie codzienności, daje po kilku tygodniach widoczną różnicę. Zawsze, gdy używasz ciepła, nakładaj wcześniej termoochronę.

Trzecia: maski z proteinami stosowane raz na tydzień lub dwa. Uzupełniają ubytki w strukturze włosa, dzięki czemu włosy są mniej łamliwe. Ważna jest równowaga, bo nadmiar protein usztywnia włosy. Jeśli po maskach proteinowych włosy robią się szorstkie jak słoma, wróć na jakiś czas do nawilżania.

  • Olejowanie przed myciem, np. olejem kokosowym, na godzinę.
  • Mycie letnią wodą i szampon bez siarczanów.
  • Termoochrona zawsze przed suszarką i prostownicą.
  • Maska nawilżająca co tydzień, proteinowa co tydzień lub dwa.
  • Jedwabna lub satynowa poszewka ogranicza tarcie w nocy.

Co nie działa albo szkodzi

Ocet, soda oczyszczona i cytryna to najczęściej powtarzane „domowe triki", które przy zniszczonych włosach potrafią pogorszyć sprawę. Soda ma mocno zasadowy odczyn i otwiera łuskę włosa, a cytryna na słońcu działa jak nieprzewidywalny rozjaśniacz. Płukanka z mocno rozcieńczonego octu jest względnie nieszkodliwa, ale nie naprawia zniszczeń, co najwyżej chwilowo wygładza.

Nie działa też obcinanie włosów „żeby szybciej rosły" ani wcieranie we włosy majonezu czy piwa. Regularne podcinanie końcówek ma sens, bo usuwa rozdwojenia zanim rozejdą się w górę włosa, ale na tempo wzrostu nie wpływa.

Kiedy domowa pielęgnacja nie wystarczy

Jeśli włosy są zniszczone po rozjaśnianiu, gumkują się na mokro, rwą przy rozczesywaniu albo końcówki wyglądają jak przetarte, sama pielęgnacja domowa będzie za słaba. W salonie mamy do dyspozycji zabiegi regeneracyjne o stężeniach niedostępnych w drogeriach, a czasem najlepszą decyzją jest po prostu dobre strzyżenie, które usunie najbardziej zniszczone partie.

Warto też ustalić przyczynę. Jeżeli włosy niszczą się od codziennego prostowania, rozwiązaniem bywa keratynowe prostowanie, po którym prostownica przestaje być potrzebna na co dzień. Na konsultacji obejrzymy włosy i powiemy, co ma sens w Twoim przypadku.

FAQ

Najczęstsze pytania

Czy olejowanie włosów naprawdę działa?

Tak, to najlepiej potwierdzony domowy zabieg na suche włosy. Olej kokosowy nakładany przed myciem ogranicza utratę protein i chroni włos przed nadmiernym nasiąkaniem wodą. Efekty widać po kilku tygodniach regularnego stosowania, nie po jednym razie.

Jak często robić maski na zniszczone włosy?

Maska nawilżająca raz w tygodniu to dobry punkt wyjścia. Maski proteinowe stosuje się rzadziej, co tydzień lub dwa, i obserwuje reakcję włosów. Jeśli stają się sztywne i szorstkie, protein jest za dużo. Jeśli miękkie, ale oklapnięte i ciągliwe, brakuje protein, a nawilżenia jest nadmiar.

Czy zniszczone włosy da się odbudować?

Włos jest martwy, więc trwała naprawa uszkodzonej struktury nie jest możliwa. Można natomiast uzupełniać ubytki proteinami, domykać łuskę i nawilżać, dzięki czemu włosy wyglądają zdrowo i przestają się łamać. Mocno zniszczone partie najlepiej stopniowo ścinać.

Co na rozdwojone końcówki?

Rozdwojonej końcówki nie skleja trwale żaden kosmetyk. Jedynym skutecznym rozwiązaniem jest podcięcie, zanim rozdwojenie rozejdzie się wyżej. Serum czy olejek na końcówki działają zapobiegawczo: ograniczają tarcie i wysychanie, więc nowe rozdwojenia powstają wolniej.

Umów wizytę w Selene

Salon fryzjerski w Międzyrzeczu, ul. Różana 1. Rezerwacja wyłącznie telefoniczna. Obsługujemy też klientki z Gorzowa Wielkopolskiego i okolic.

Zadzwoń