Pytanie „jak zapuścić włosy" wraca co sezon, a odpowiedź jest mniej efektowna niż obiecują reklamy kosmetyków. Włos rośnie we własnym tempie i żaden produkt go nie przyspieszy, ale można ograniczyć łamanie, dzięki czemu długość, która i tak urośnie, faktycznie zostaje na głowie.
Ile naprawdę rosną włosy
Przeciętnie włos wydłuża się o około 1 centymetr miesięcznie, choć u części osób tempo bywa nieco wolniejsze lub szybsze. O tym, jak szybko rosną włosy, decyduje przede wszystkim genetyka, a nie kosmetyki czy suplementy z półki drogeryjnej.
Żaden szampon ani odżywka nie sprawi, że mieszek włosowy zacznie pracować szybciej. Dobra pielęgnacja działa inaczej: ogranicza łamanie się włosów w trakcie ich naturalnego cyklu wzrostu, dzięki czemu z miesiąca na miesiąc widać realny przyrost długości, zamiast utraty tego, co już urosło.
Końcówki mają nawet kilka lat
Włosy sięgające połowy pleców to końcówki, które powstały kilka lat temu i od tego czasu przeszły przez setki suszeń, prostowań i spięć. To właśnie one najczęściej się łamią i przycinają realną długość włosów, dlatego to im warto poświęcić najwięcej uwagi w codziennej pielęgnacji.
L'Oréal Professionnel ma w ofercie linię Serie Expert Pro Longer, skoncentrowaną właśnie na końcówkach i długościach włosów. W salonie doradzimy, jak wpleść tego typu produkty w rutynę, żeby wspierać włosy w trakcie całego procesu zapuszczania.
Nawyki, które najszybciej niszczą długość
Część szkód da się cofnąć dopiero po latach cierpliwej pielęgnacji, dlatego lepiej ich w ogóle unikać. Najczęstsze błędy, które skracają efekty zapuszczania, to:
- Suszenie włosów na najwyższej temperaturze i prostowanie bez ochrony termicznej
- Rozczesywanie mokrych włosów od nasady, zamiast delikatnie od końcówek
- Ciasne kucyki i spinki, które nadwyrężają włosy w tym samym miejscu każdego dnia
- Spanie na bawełnianej poszewce, która mocniej szarpie włosy niż jedwab lub satyna
- Pomijanie regularnego podcinania, przez co rozdwojone końcówki pękają wyżej
Roczny plan zapuszczania włosów
Dwanaście miesięcy to realny horyzont, w którym widać efekty konsekwentnej pielęgnacji. Podstawą jest podcinanie końcówek co 8 do 12 tygodni, jeszcze zanim rozdwojenia zdążą się rozejść wyżej po długości włosa.
Do tego dochodzą małe, powtarzalne nawyki: delikatne rozczesywanie od dołu, jedwabna poszewka, luźne upięcia zamiast ciasnych spinek oraz regularna pielęgnacja końcówek. Kto chce szybszego efektu długości, może rozważyć przedłużanie włosów w salonie, które daje długość od razu, a dalsza pielęgnacja utrzymuje ją w dobrej kondycji.