Włos zbudowany jest z łusek ułożonych jak dachówki. Kiedy są przylegające i gładkie, światło odbija się od nich równomiernie, a włosy wyglądają na lśniące i grzeczne. Kiedy łuska jest podniesiona, na przykład z powodu suchości, uszkodzeń czy działania wysokiej temperatury, włos zaczyna zasysać wilgoć z powietrza. Pęcznieje wtedy nierównomiernie na całej długości, a efektem jest właśnie puszenie się.
Dlatego problem nasila się w wilgotne, deszczowe dni oraz latem, kiedy w powietrzu jest więcej pary wodnej. Im bardziej porowaty jest włos, na przykład po rozjaśnianiu albo po częstym stosowaniu ciepła bez ochrony, tym mocniej reaguje na te warunki.
Dlaczego niektóre włosy puszą się bardziej
Włosy rozjaśniane, farbowane czy regularnie prostowane na gorąco mają zwykle bardziej otwartą, porowatą strukturę niż włosy nienaruszone zabiegami. Taka struktura chłonie wilgoć szybciej i mocniej niż włos zdrowy, dlatego osoby po rozjaśnianiu czy licznych zabiegach chemicznych częściej zmagają się z puszeniem, nawet jeśli na co dzień dbają o pielęgnację.
Ma to znaczenie praktyczne: pielęgnacja anty-frizz powinna iść w parze z regeneracją włókna włosa, a nie ograniczać się wyłącznie do produktów wygładzających nakładanych na powierzchnię.
Pielęgnacja domykająca łuskę
L'Oréal Professionnel ma w ofercie wygładzającą linię Serie Expert Liss Unlimited, opracowaną z myślą o włosach skłonnych do puszenia się i elektryzowania. Kevin Murphy proponuje z kolei szampon Smooth.Again.Wash oraz krem wygładzający Smooth.Again, które pomagają domykać łuskę włosa i ułatwiają utrzymanie gładkości między myciami.
Niezależnie od wybranej linii, kluczowe jest regularne stosowanie produktu domykającego łuskę, na przykład serum lub olejku nakładanego na wilgotne lub suche długości. To on odpowiada za tę ostatnią warstwę ochrony przed wilgocią z powietrza.
Codzienne nawyki, które robią różnicę
Jednym z najczęstszych błędów jest wychodzenie z domu z niedosuszonymi włosami. Włos, który dosycha samoczynnie w naturalnej wilgotności powietrza, znacznie częściej się puszy niż ten dosuszony do końca w domu, najlepiej z chłodnym nawiewem na sam koniec, który dodatkowo domyka łuskę.
Równie ważna jest prawidłowa termoochrona przed każdym użyciem prostownicy, lokówki czy suszarki. Nakładanie produktu ochronnego dopiero „czasami" nie daje takiego efektu jak robienie tego za każdym razem, zwłaszcza przy włosach już osłabionych wcześniejszymi zabiegami.
- Dosuszać włosy do końca, nie wychodzić z domu z wilgotnymi długościami
- Kończyć suszenie chłodnym nawiewem, żeby domknąć łuskę włosa
- Stosować termoochronę przed każdym użyciem urządzeń grzewczych
- Nakładać serum lub olejek na końcówki jako ostatni krok pielęgnacji
- Latem chronić włosy przed nadmierną wilgocią, na przykład czapką lub chustą, zimą przed wysuszającym działaniem ogrzewania
Kiedy warto pomyśleć o trwałym rozwiązaniu
Codzienna pielęgnacja anty-frizz potrafi znacząco ograniczyć puszenie się, ale przy bardzo porowatych lub gęstych włosach efekt bywa krótkotrwały, zwłaszcza w wilgotne dni. W takiej sytuacji rozwiązaniem na dłuższy czas jest keratynowe prostowanie, które wygładza strukturę włosa na wiele miesięcy i wyraźnie ogranicza reakcję na wilgoć z powietrza.
To decyzja, którą najlepiej podjąć po obejrzeniu włosów przy fotelu, bo dobór zabiegu i jego trwałość zależą od aktualnej kondycji i porowatości włosów. Rezerwacja terminu w Selene odbywa się wyłącznie telefonicznie, pod numerem 95 742 24 22.